Cały Toruń od poniedziałkowego (22 listopada) wieczora szukał Dominiki Staruk. 14-latka popołudniu wyszła ze swojego mieszkania na Koniuchach. Niestety nie powróciła do domu i nie skontaktowała się ze swoją rodziną. Jej komórka przez cały czas była nieaktywna. Bliskim pozostawiła list pożegnalny.

Właśnie dla tego służby, media i mieszkańcy zostali postawieni na nogi. Intensywne poszukiwania przyniosły skutek. Na szczęście skończyło się na strachu i dziewczynie nie stało się nic złego.

Jak podaje portal "Oto Toruń", 14-latka odnalazła się cała i zdrowa w galerii handlowej Toruń Plaza. Została jej udzielona profesjonalna pomoc lekarska. Z kolei policjanci prowadzący czynności poszukiwawcze po wykonaniu niezbędnych ustaleń zakończyli swoje działania.