Do dwóch lat więzienia grozi 42-latkowi, który z ust śledczych usłyszał zarzut znieważenia miejsca kultu religijnego. Mężczyzna w nocy z 2/3 października miał zdemolować kaplicę znajdującą się w szpitalu na os. Na Skarpie.

- Początkowo nie było wiadomo, kto mógł dopuścić się takiego czynu. Jednak policjanci wkrótce po zdarzeniu wytypowali 42- latka, który miał już na swoim koncie czyny o podobnym charakterze - powiedziała portalowi "Oto Toruń" podinsp. Wioletta Dąbrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.

W kapliczce zniszcozne zostały figury i obrus na ołtarzu. Do tego 42-latek powyrywał strony z Mszału Rzymskiego. Ze ściany zniknął krzyż i obraz. Policjanci szukali tego człowieka prawie 20 dni. Sprawę dodatkowo komplikował też fakt, że nie miał on stałego adresu zameldowania.

Jak doszło więc do zatrzymania? Na ul. Na Skarpie poszukiwanego zauważył policjant po służbie. - Obserwując podejrzanego natychmiast zadzwonił do kolegów z jednostki z prośba wsparcie - dodaje Wioletta Dąbrowska z KMP w Toruniu.

Mężczyzna trafił prosto do celi aresztu, gdzie spędzi kilka najbliższych miesięcy, odsiadując wyrok za wcześniej popełnione przewinienia. Za ostatnie przestępstwo grozi mu kara do dwóch lat więzienia.