Chwile grozy przeżyli proacownicy ogormnego zakładu pracy w Świecie. Wczoraj (27 września) ok. 12.30 dyżurny komendy policji w tej miejscowości został poinformowany o znalezieniu niewybuchów.

Na nietypowe znalezisko natrafił pracownik. Jak podaje lokalny oddział Gazety Wyborczej - "Czas Świecia" na "teren firmy Mondi w makulaturze wwieziono granat, który mógł w każdej chwili wybuchnąć. Naczepę z ładunkiem ludzie rozładowywali przy maszynie za 350 mln euro" (tzw MP 7, jedna z największych maszyn w zakładzie).

Mężczyzna, który odnalezł granat wypełniony materiałem wybuchowym, zachował zdrowy rozsądek i powiadomił o swym odkryciu odpowiednie służby. - Teren gdzie został on znaleziony zabezpieczali policjanci. Na miejsce zostali wezwani saperzy, którzy potwierdzili, że faktycznie jest to granat F1, który pochodzi z czasów II wojny światowej i może być niebezpieczny - wyjaśnia podkom. Joanna Tarkowska, oficer prasowa KPP w Świeciu.

Wybuchowe znalezisko zostało zabezpieczone i wywiezione. Policjanci apelują o ostrożność i przypominają, że w przypadku ujawnienia przedmiotu przypominającego granat lub inny niewybuch, takiego znaleziska nie wolno przenosić, dotykać ani rozbrajać. Należy jak najszybciej powiadomić najbliższą jednostkę policji.