Mł. as. Sebastian Nowacki z płockiej policji planował przejechać bez żadnych przerw 1000 km na rowerze żeby wesprzeć zbiórkę na leczenie 19-letniej Aleksandry Ziomki z Radomia, która zmaga się z nieoperacyjnym guzem klatki piersiowej, gdzie 30-dniowa terapia ratująca życie wynosi, aż 30,000 zł.

Realizacja tego celu stanęła pod znakiem zapytania, kiedy zderzył się z cysterną pod Bydgoszczą. Polska policja w mediach społecznościowych podała wtedy, że Sebastain Nowacki nie ponosi "odpowiedzialności za sprawstwo zdarzenia, gdyż to kierujący pojazdem ciężarowym nie ustąpił mu pierwszeństwa".

Po pobycie w bydgoskim szpitalu i przeniesieniu na obserwację i dalsze badania do Grudziądza policjant zdecydował się ponownie wyruszyć w trasę. Na "liczniku" miał wtedy już 370 km. Niestety wczoraj późnym wieczorem pojawiła się informacja, że po 470 km policjant musiał zakończyć dalszą jazdę.

- Z przyczyn niezależnych ode mnie jestem zmuszony zakończyć dalszą jazdę. Podczas pokonywania kolejnych kilometrów ból, który mi towarzyszy zmusił mnie do zasięgnięcia kolejnej konsultacji lekarskiej i stwierdzono, że dalsza jazda zagrażałaby już mojemu zdrowiu - mówił Sebastian Nowacki.

Niemniej ZIP Laboratoria, partener akcji zobowiązały się do przekazania pełnej kwoty - 10 tys zł, dla Oli, na pomoc w walce z nowotworem. Cały czas trwa zbiórka dla 19-latki. Zbiórkę mogą również wesprzeć czytelnicy "Oto Region". Wystarczy przejść na stronę zrzutka.pl. Tam też historia zmagań z chorobą, którą od lat toczy dziewczyna.