Pokrzywdzeni wystawiali na sprzedaż różnego rodzaju przedmioty. - Oszust, który udaje zainteresowanego sprzedawanym towarem, kontaktuje się ze sprzedającym za pośrednictwem komunikatorów internetowych i w celu potwierdzenia płatności wysyła link do strony internetowej. Kiedy sprzedający „klika" w podany link, następuje przekierowanie do stron żądających podania imienia, nazwiska, numeru rachunku bankowego, numeru karty płatniczej oraz kodu PIN CVV - umożliwiających dokonanie płatności kartą płatniczą lub też wykonania przelewów bankowych. Podając żądane przez przestępców numery i kody pozbywamy się z kont bankowych dużych sum pieniędzy - tłumaczy mechanizm działania oszustów Agnieszka Łukaszewska, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Brodnicy.

To jednak niejedyny sposób, który wykorzystują przestępcy. Kontaktują się oni z pokrzywdzonymi za pośrednictwem wirtualnych numerów, odpowiadających numerom telefonu banków i podają się za pracowników instytucji. W rozmowie wskazują, że doszło do nieautoryzowanego przelewu i aby temu zapobiec żądają zainstalowania aplikacji, która pozwala na zdalne przejęcie urządzenia, telefonu bądź komputera, z którego robimy przelewy internetowe. Klienci powinni pamiętać o tym, że bank, w którym mamy rachunek ma dostęp do naszego konta i nigdy nie żąda instalowania aplikacji zdalnego pulpitu.

Policjanci przypominają, że do dokonania transakcji sprzedaży internetowej własnych przedmiotów wystarczy podanie numeru konta bankowego. W takich transakcjach nie można udostępniać numeru karty bankomatowej, daty jej ważności kodu CVV lub kodów blik.