Wczoraj (14.07.) dyżurny lipnowskiej komendy otrzymał informację o awanturze domowej w jednym z mieszkań na terenie Lipna. Pod wskazany adres udał się patrol.

Na miejscu nie działo się nic szczególnego. Funkcjonariusze nie potwierdzili tego zgłoszenia. Jak się później okazało, nie był to koniec ich interwencji.- Po wyjściu z lokalu, w trakcie drogi do radiowozu, usłyszeli przeraźliwy krzyk. Natychmiast udali się w miejsce, z którego dochodził - relacjonuje asp. szt. Monika Grzelak, z KPP w Lipnie.

Ich interwencja okazała się niezbędna. Nie wiemy, kto krzyczał, ale ten sygnał pozwolił uratować ludzkie życie. - Przy budynku gospodarczym, zauważyli mężczyzna z pętlą na szyi - dodaje Monika Grzelak.
Policjanci natychmiast zareagowali na tę sytuację i nie dopuści do zadzierzgnięcia pętla. **Dzięki błyskawicznej reakcji uratowali 46-letniemu desperatowi życie. **Niedoszły samobójca trafił do szpitala.