W miniony piątek około godz. 22.30 policyjni "wywiadowcy" z bydgoskiej komendy patrolując ulice bydgoskiego Śródmieścia zwrócili uwagę na jadące ulicą Racławicką renault, przy którym nie działały tylne światła. Policjanci włączyli natychmiast sygnały świetlne i dźwiękowe do zatrzymania. Kierujący pojazdem zamiast się zatrzymać kontynuował jazdę i zaczął przyspieszać.

Rozpoczął się pościg

Młody człowiek siedzący za kierownicą jadąc ulicą Sienkiewicza wjechał w znak drogowy znajdujący się po lewej stronie drogi, a następnie z dużą prędkością wjechał w ulicę Mazowiecką, gdzie stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w kolejny znak drogowy i zaparkowanego tam opla. Ten w konsekwencji siły uderzenia został przepchnięty na zaparkowanego przed nim land rovera. Oba pojazdy uległy uszkodzeniu. Również to nie zatrzymało kierowcy na miejscu. Pospiesznie wysiadł ze swojego auta i zaczął uciekać. Wbiegł na ulicę Pomorską, a następnie Świętojańską, gdzie został zatrzymany przez ścigających go policjantów.

Narkotyki w bieliźnie

- Biegnąc ulicą Pomorską mężczyzna wyrzucił 14 woreczków strunowych z zawartością kryształków koloru białego. Kolejne dwa woreczki z opisywaną substancją policjanci ujawnili przy nim. Miał je schowane w bieliźnie. Zabezpieczona substancja została wstępnie zbadana narkotesterem. Badanie wykazało, że jest to ponad 28 gramów pochodnej amfetaminy. 16-latek został przewieziony do komisariatu na Śródmieściu, a następnie do szpitala, gdzie została mu pobrana krew do badań - informuje podkom. Lidia Kowalska z bydgoskiej policji.

16-latek2

Podczas czynności okazało się, że nieletni przebywa aktualnie na przepustce z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. Teraz ponownie poniesie konsekwencje swojego zachowania. Usłyszał bowiem dwa zarzuty dotyczące posiadania zabronionych substancji oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej pomimo dawania przez policjantów sygnałów świetlnych i dźwiękowych do zatrzymania.

Decyzję w jego sprawie podejmie Sąd Rodzinny.