Do tego tragicznego zdarzenia doszło w niedzielny (27 czerwca) wieczór - około godz. 19:45 przy ul. Podgórskiej - w pobliżu przychodni Rudak-Med. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 31-latek jechał zbyt szybko i w pewnym momencie stracił panowanie nad swoją maszyną.

- Kierujący motocyklem Kawasaki, jadąc od strony Okólnej w kierunku Dybowskiej, prawdopodobnie nie dostosował prędkości do panujących warunków na drodze i wyjeżdżając z łuku uderzył w słup lampy oświetleniowej - powiedziała podinsp. Wioletta Dąbrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.

Niestety mężczyzny nie udało się uratować - zginął na miejscu. Miał zaledwie 31 lat. Osierocił dwoje dzieci. Jak dowiedział się toruński oddział „Super Expressu”, mieszkał zaledwie 300 metrów od miejsca zdarzenia. W okolicach wspomnianego słupa oświetleniowego palą się znicze…

Teraz wszystkie okoliczności, szczegóły i przyczyny tego zdarzenia będą wyjaśniać funkcjonariusze policji pod nadzorem prokuratura. Mundurowi apelują do wszystkich uczestników ruchu drogowego o ostrożną jazdę. W sezonie letnim często dochodzi do wypadków z udziałem motocyklistów, a także rowerzystów i pieszych, a także użytkowników e-hulajnóg.