Gdzie w Polsce można znaleźć tradycyjny, kolorowy słoweński ul z charakterystycznymi zdobieniami nad wejściem (tzw. panjskimi končnicami) i wyjątkowe słoweńskie pszczoły Kranjska sivka (Apis mellifera carnica)? Tylko w pasiecie państwa Jakubowskich w podtoruńskim Grębocinie (gmina Lubicz)! Podobna w ramach promocji znaczenia pszczół została w ostatnim czasie podarowana papieżowi Franciszkowi w Watykanie.

Warto dodać, że w tym przypadku używanie określenia pasieka jest uzasadnione. Chociaż mowa o jednym obiekcie to w odróżnieniu od polskiej tradycji, w której pasieką określa się zbiorowisko uli „jednorodzinnych", w nazewnictwie słoweńskim pasieka to specjalne domki dla pszczół, które jak blokowisko mogą być rozbudowane i mieścić kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt pszczelich rodzin.

14 czerwca przy ul. Lampkowskiego w Grębocinie pojawiło się wiele znanych postaci życia politycznego regionu. Wśród nich: poseł Jan Krzysztof Ardanowski, prezydent Torunia Michał Zaleski, członek zarządu województwa kujawsko-pomorskiego Sławomir Kopyść, wójt gminy Lubicz Marek Nicewiczoraz konsul honorowy Republiki Słowenii Jan Walczak.

Ich obecność nie była przypadkowa. Właśnie tego dnia Ambasador Republiki Słowenii **Božena Forštnarič Boroje **oficjalnie zainaugurowała działalność słoweńskiego ula. Jej kraj znany jest z działalności edukacyjnej na temat znaczenia pszczół dla przyrody i ludzkości. Właśnie to państwo było inicjatorem ustanowienia Światowego Dnia Pszczoły.

Dlaczego akurat Grębocin został wybrany na lokalizację pasieki? W Toruniu znajduje się najdłużej działający konsulat Słowenii w naszym kraju. Do tego władze miasta oraz województwa od lat współpracują ze słoweńskim miastem Nove Mesto. Ogólnie rzecz ujmując, ustawienie ula jest efektem współpracy ambasady, konsulatu oraz otwartości na działania edukacyjno-ekologiczne władz województwa, Torunia i gminy Lubicz.

To miejsce oceniono i ostatecznie wybrano podczas marcowej wizytacji, w której oprócz Boženy Forštnarič Boroje uczestniczył konsul honorowy Słowenii w Toruniu Jan Walczak. Od 13 maja słoweńskie pszczoły mogły poznawać grębocińskie pola, łąki i ogrody. Dzięki temu w pasiece już powstaje miód.

Produkt trafi do placówek dyplomatycznych wszystkich krajów UE w postaci gadżetu promującego pszczelarstwo, rolę pszczół dla świata, a także samą Słowenię jako kraj z bogatymi tradycjami pszczelarskimi.

- Fakt posiadania pierwszej w Polsce słoweńskiej pasieki chcielibyśmy również jak najlepiej wykorzystać w naszej społeczności – mówi wójt Marek Nicewicz. - Przy słoweńskiej pasiece m.in. planowane są lekcje biologii dla uczniów naszych szkół i przedszkoli.

Teren ten zostanie także wyposażony w dodatkowe tablice edukacyjne jako atrakcyjne miejsce do odwiedzenia przez gości przebywających w Toruniu i gminie Lubicz.