- To niezwykłe, pan Leonard jest urodzonym bydgoszczaninem i powraca do Bydgoszczy w taki sposób - powiedział dyrektor Muzeum Okręgowego, Wacław Kuczma. - Rzadko się zdarza w Polsce, żeby kolekcjoner przekazał kolekcję miastu - dodał. Umowa z małżeństwem została podpisana 27 maja tego roku. Na wystawie znajduje się 58 prac, w tym pięć Stanisławskiego, 52 jego uczniów oraz 1 Jana Szacenbacha - to potret Pietraszaków. Dyrektor MOB odniósł się do wypowiedzi aktora, który wspominał, że w młodości odwiedzał miejską instytucję. - Być może początki przygody z polską kulturą, w ogóle z kulturą, zaczynały się tutaj, w naszym bydgoskim muzeum - stwierdził Kuczma. Przy okazji zaprosił Pietraszaków jako gości honorowych na odbywające się za 3 lata obchody 100-lecia Muzeum.

- Tylko największych stać na tak wspaniały gest - stwierdził prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski. Jak mówił Pietraszak, włodarz miasta był jedną z tych osób, które namawiały go do przekazania kolekcji. - Jestem wzruszony, co nie często mi się zdarza, tym, że dwoje ludzi, związanych z Bydgoszczą, podejmują decyzję o przekazaniu swojej pasji, miłości, tego, co kochali, zbierali, gromadzili przez całe życie miastu. Jestem za to bardzo wdzięczny - mówił prezydent. - To pokazuje wielkość człowieka, jeżeli potrafi i chce się dzielić swoim dobrem, sobą samym z innymi - dodał.

Pietraszak podkreślił swoje silne związki z miastem, z którym się urodził. - Potem pojechałem w świat, żeby się uczyć, studiować. Zmieniałem miejscowości, miasta (...) Gdziekolwiek przyszło mi mieszkać, nigdy nie myślałem o sobie inaczej, jak o tym, że jestem bydgoszczaninem. Mam pewne zobowiązania z tego powodu - podkreślił wybitny aktor. Jak mówił nigdy nie zbierał obrazów z myślą, że kiedyś je przekaże muzeum. - Jest to finał nieprawdopodobnego scenariusza, które napisało życie - opowiadał. Pietraszak w młodości znał się z ojcem obecnego prezydenta miasta. Gdy poznał syna swojego kolegi, zaczęła pojawiać się idea przekazania kolekcji do Muzeum.

Początkowo list intencyjny zawarty 1 września 2014 roku zakładał, że obrazy trafią do placówki po śmierci Pietraszaka. - Wtedy wytłumaczyli mi, żebym nie umierał tak szybko, bo woleliby wszyscy, żeby to było jak najszybciej, co było równoznaczne z moją śmiercią. Żyj długo i przemyśl, czy nie należałoby przekazać ich za życia, żebyś zobaczył jak one zawisną - powiedział. Takie samo zdanie miała jego małżonka. Zgrało się to w czasie z odnowieniem placówki przy ulicy Gdańskiej. Jak mówił aktor, bardzo przeżył wizytę w Muzeum, gdzie mógł zobaczyć obrazy na ścianie. Jak mówił wiele z nich się zmieniło i miał problem, aby je poznać.

Wystawę będzie można zwiedzać od 19 czerwca w gmachu głównym MOB przy ul. Gdańskiej 4. Uroczyste otwarcie odbędzie się o godz. 18:00. Tego dnia w obiekcie będzie obowiązywał bilet ulgowy, a na pierwszych zwiedzających będą czekać niespodzianki.