- Premier Mateusz Morawiecki i minister Michał Dworczyk zaproponowali, aby w miejscowościach powyżej 50 tysięcy mieszkańców utworzyć co najmniej dwa punkty szczepień. Przemnożyliśmy to przez liczbę mieszkańców Bydgoszczy i metropolii, uznając, że minimum 9 punktów szczepiennych jesteśmy w stanie zagwarantować jako miasto plus istniejące dotychczas 58 punktów szczepiennych w jednostkach POZ - powiedział Mikołajczak. Jak dodał, to pozwoliłoby na zaszczepienie wszystkich bydgoszczan pierwszą dawką w ciągu czterech tygodni. - Wojewoda z 9 punktów powołał tylko dwa - dodał.

- Nam zależy, aby szczepienia były masowe, to znaczy, aby w krótkim czasie zaszczepić jak największą liczbę - stwierdził Świątkowski. - To podstawa dalszego funkcjonowania gospodarczego, społecznego i zdrowia - uzupełnił. Lekarz i wykładowca Collegium Medicum Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy dodał, że w liczbie zgonów znajdujemy się w światowej czołówce, co wskazuje na to, że w systemie szczepień jest wiele błędów i nieudolności.

- Apelujemy do pana wojewody, aby utworzył i wydał zgodę na utworzenie punktów powszechnych szczepień i żeby zagwarantował szczepionkę - powiedział Mikołajczak. - Z tego, co się dowiadujemy, w tej chwili w rezerwach magazynowych jest 2 miliony szczepionek. W drodze do Polski jest 4,5 miliona szczepionek - uzupełnił. Przewodniczący klubu radnych KO stwierdził, że gdyby Bydgoszcz traktować jako 1% mieszkańców Polski, to jeszcze w tym tygodniu do miasto powinno trafić 65 tysięcy szczepionek, a w takiej sytuacji obecna liczba punktów nie jest w stanie zapewnić odpowiedniego tempa szczepień.

- Rolą rządu jest zabezpieczenie szczepionek, logistyka oraz ich dystrybucja. Natomiast samorząd jest najlepszym miejscem, które powinno zajmować się częścią wykonawczą szczepień - uważa Świątkowski. Wojewoda kujawsko-pomorski Mikołąj Bogdanowicz w ubiegłym tygodniu poinformował, że w regionie utworzonych zostanie 28 punktów, o czym po przesłaniu 49 propzycji, zdecydował Narodowy Fundusz Zdrowia. Radny przyznał, że formalnie decyzję w sprawie utworzenia punktów szczepień podejmuje NFZ, ale jako że to państwowa instytucja, z oddziałem w Bydgoszczy, wojewoda nie pozostaje bez wpływu na jej działania.

IMG_20210419_130005

Skąd wziąć dodatkowe szczepionki, aby przyspieszyć program? - Nie rozumiem rezerwy - stwierdził radny, przyznając, że wcześniej była sensowna jako druga dawka. - Teraz przy masowym przybywaniu szczepionek do Polski nie ma potrzeby jej zabezpieczenia - uznaje Świątkowski. Jak mówi, na tę można poczekać dłużej niż początkowo uważano, a obecnie priorytetem jest, aby jak najwięcej osób przyjęło pierwszą dawkę.

- Szczepionka to nie jest prezent na święta, że można czekać na Boże Narodzenie. My musimy zrobić to teraz. Przed nami są wakacje, mieszkańcy będą chcieli wyjechać. Do wakacji powinniśmy zaszczepić całą populację, aby nabrać odporności - uważa Mikołajczak. - Szczepionki nie powinny leżeć w magazynie, tylko być podane ludziom. Do tego potrzeba przygotowanych instytucjonalnie zespołów szczepiennych - dodał przewodniczący.

Świątkowski skrytykował również decyzję wojewody o utworzeniu szpitala tymczasowego w Ciechocinku. Jego zdaniem lepiej, aby placówka znajdowała się w Bydgoszczy. Tu w jednym miejscu mógłby powstać szpital oraz punkt szczepień, także w wersji drive thru, co mogłoby przyspieszyć akcję. Tworząc nowe, masowe miejsca, w których podawana byłaby szczepionka przeciwko koronawirusowi, można byłoby też odciążyć szpitale, które powinny poświęcać więcej uwagi innym chorym.