We wtorek Bartosz Kownacki zorganizował w biurze partii przy Wełnianym Rynku konferencję poświęconą mediom społecznościowym, które jego zdaniem mają coraz większy zasięg i są głównym źródłem wiedzy o świecie zwłaszcza dla młodych ludzi. - W ostatnim czasie Facebook zablokował informacje IPN dotyczące zbrodni na polskich dzieciach. Tym bardziej jest to rzecz przejmująca, bo dotycząca dzieci, bezbronnych, tych, którzy dopiero zaczynali swoje życie, dzieci Zamojszczyzny - ich wysiedleń, germanizacji, kierowania na roboty, a także mordowania - uzasadniał decyzję o napisaniu listu poseł. Wspomniał również o drugim zablokowanym wpisie na profilu IPN o obozie koncentracyjnym dla dzieci w Łodzi.

We wstępie listu skierowanego do Zuckerberga poseł pogratulował mu sukcesu portalu, który stał się dla większości platformą wymiany poglądów i codziennej komunikacji. - Niestety w ostatnim czasie ten dorobek XXI wieku, którym jest FB, staje się narzędziem charakterystycznym dla państwa totalitarnego. Formułuję ten poważny zarzut, gdyż coraz częściej dochodzi w tym miejscu do niespotykanych wcześniej form cenzury - napisał Kownacki. Zablokowanie wpisów poseł PiS traktuje jako równoznaczne z akceptacją kłamliwej wersji historii XX wieku.

Kownacki w liście zapytał, w jaki sposób twórca Facebooka będzie dbał o prawdy historyczne publikowane na portalu oraz o mechanizm blokowania i cenzurowania treści. Wspomniał również o przodkach Zuckerberga, którzy zginęli w trakcie II wojny światowej.

Zdaniem posła PiS podobne sytuacje jak w przypadku wpisów IPN nie mogą mieć miejsca w wolnym kraju. - Pamiętam z lat bardzo wczesnej młodości jak komuniści blokowali informacje na temat zbrodni katyńskiej - wspominał podczas konferencji Kownacki. - Dziś robi to Mark Zuckerberg i Facebook - cenzurę informacji na temat zbrodni niemieckiej - dodał. List został skierowany także do diaspory żydowskiej w Stanach Zjednoczonych oraz do amerykańskich senatorów i kongresmenów, przedstawicieli komisji obrony i spraw zagranicznych.