Złamane kości piszczelowej obu nóg, złamane żebra oraz oparzenia w obrębie klatki piersiowej i jamy brzusznej - z takimi obrażeniami pod opiekę lekarzy trafiło trzymiesięczne niemowlę. Sprawa została zgłoszona na policję. Okazało się, że mały Remik był maltretowany.

Policja zatrzymała 28-letniego ojca, który usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa dziecka ze szczególnym okrucieństwem, a także 25-letnią matkę. Ona z kolei odpowie za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem. Sąd zdecydował o ich tymczasowym areszcie. Mężczyźnie grozi dożywocie, a kobiecie do 10 lat więzienia.

Rodzice nie przyznali się do winy. Jak informują śledczy, ojciec odmówił wyjaśnień, a to, co powiedziała matka nie jest ujawniane ze względu na dobro sprawy. Podejrzani wcześniej nie byli karani - w mieszkaniu na Rubinkowie nie odnotowana została ani jedna policyjna interwencja. Zarówno matka, jak i ojciec dziecka mieli także dobrą opinię wśród sąsiadów.

Dziecko nadal przebywa w szpitalu - jest pod stałą opieką medyków. Jego stan określany jest jako dobry.

(AM)